wtorek, 21 czerwca 2011

P jak przeprowadzka

Jutrzejszy cały dzień zapowiada się pod hasłem PRZEPROWADZKA. Spakowany samochód czeka już na nas a my niecierpliwi pewnie będziemy dziś nerwowo spać. Ja chyba jeszcze bardziej niż ON bo nie wiem jak spodoba MU się lokum, które wybrałam na naszą niemiecką dolę/niedolę. :-) KOT jeszcze nic nie wie ale pewnie wyczuwa to i owo... choć dla niego takie przenosiny o 50 km to teraz jak bułka z masłem. :-)
Nie wiem kiedy doczekamy się internetu na miejscu... zatem chwilowa przerwa techniczna będzie.
Do zobaczenia w następnym odcinku :-)

2 komentarze:

  1. ale dłuuuugo nie ma wieści :((( my-chce-my-new-sów! Teskniochy!

    OdpowiedzUsuń