niedziela, 30 marca 2014

stare odchodzi nowe idzie

Porządki są zawsze oczyszczające. Te po jesieni, których nie zdołało się wcześniej wykonać tym bardziej. Mimo iż miał być pierwotnie spacer i generalnie relaks to jakoś spontanicznie wzięło nas na sprzątanie - jakby w tygodni mało nam było - i odgruzowaliśmy się z tego i owego. Nieopisane są wrażenia, kiedy można wreszcie zacząć odkładać na bok coś co nie przyda się nam już tutaj a za to niezbędne za czas jakiś będzie TAM. Ta niby nic nie znacząca segregacja przedmiotów w jakiś niewytłumaczalny sposób układa od razu wszystko w głowie. Sygnał, że zmiany coraz szybciej nadchodzą. Wolność już blisko, czuć jej przedsmak choć jeszcze do przejścia wiele wzlotów i upadków.
Zerkam wstecz i patrzę co było rok temu - dużo się działo ale dziś jesteśmy o jakieś 10 kroków milowych do przodu. Nie będę ukrywać, że jestem z nas dumna, że raduje się moje serce na myśl o tym, że jednak to priorytetowe postanowienie życiowe jest nadal na naczelnym miejscu a nasze życie szczęśliwie jest nadal jemu podporządkowane.
Dziś zasiane zioła w balkonowych skrzynkach i doniczkach a za rok.... może będą już kiełkować na Naszej Polanie tudzież obok starej chałupy, która jest już przecież też NASZA. 

7 komentarzy:

  1. Ciesze się razem z Wami, baaardzo! Nawet nei wiesz, ile tu dobrej energii na tym blogu. Przypinam ise do niej jak pijawka.
    Czyli kiedy wybywacie z Deutchlandu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tego jeszcze dokładnie powiedzieć nie mogę ale tak po cichu.... realnie dajemy sobie czas do końca 2015 roku. Tego się trzymamy. A życie pokaże czy da się czy nie. :-)

      Usuń
  2. Całkiem znajome odczucia ;) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha no jasne, że Ty rozumiesz nas jak nikt :-)

      Usuń
  3. Ech, życie ;)
    Mam nadzieję, że plany Wasze się ziszczą i osiądziecie na Swoim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli jeszcze chwila i wszystko będzie na swoim miejscu, łącznie z Wami ! To się nazywa porządek, z pazurem wczepionym w przyszłość : )

    OdpowiedzUsuń